Wydawało mi się, że w moim wieku jestem już na ten temat ciut za stara i nigdzie mnie w czymś takim pod uwagę nawet nie wezmą, a tu proszę. Znalazłam!
Ciekawa międzynarodowa organizacja pozarządowa zajmująca się prawami kobiet oferuje bezpłatny staż/praktykę na okres od miesiąca do trzech w stanie i mieście Nowy Jork,USA. Nie myślałam poważnie o wycieczce w tamte rejony, jeśli już to do Kanady w odwiedziny do A., ale USA? Po przeczytaniu oferty jednak, muszę przyznać, zaczęłam się zastanawiać. Co prawda nie stać mnie nawet, by polecieć i utrzymać się w NYC na dwa dni, a tym bardziej na miesiąc lub dłużej, bezpłatnego stażu. Tam to pewnie nawet kwadrat na pudło pod mostem musi być jakoś opłacany i to nie grosze, czy centy, jak to się nazywa w ich wersji walutowej..
Ale gdyby znaleźć jakieś źródło dofinansowania.. może ktoś/coś zechce wspomóc nieudaczną, przygrubą z lekka, kobietę po 30 z wykształceniem prawniczym, brakiem perspektyw na rozwój zawodowy i orzeczeniem o niepełnosprawności? Taki zestaw zalet zapewne ująłby tylko psychicznie upośledzonego bogatego filantropa, a jak wiadomo w tym świecie, a w naszym kraju zwłaszcza, takich nie uświadczysz.
Ale zawsze można poszukać jakieś zewnętrznej inicjatywy i nucąc z Frankiem S. pozwolić sobie pomarzyć..
"Start spreadin' the news
I'm leaving today
I want to be a part of it
New York, New York
These vagabond shoes
Are longing to stray
Right through the very heart of it
New York, New York
I want to wake up in a city
That doesn't sleep
And find I'm king of the hill
Top of the heap
These little town blues
Are melting away
I'll make a brand new start of it
In old New York
If I can make it there
I'll make it anywhere
It's up to you
New York, New York "
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz