"Nie ma niczego bardziej przygnębiającego dla człowieka niż przywyknąć do bycia niekochanym, wziąć to za stan naturalny, oczywisty, za regułę, potwierdzaną czasem wyjątkami."
-Wojciech Kuczok "Senność"
Czuję, że nie jestem szczęśliwa, nie potrafię dokładnie określić dlaczego tak jest, ale niestety to niezaprzeczalny fakt. Teoretycznie powinnam przynajmniej czuć się zadowolona z pewnych aspektów swego życia, i po trosze pewnie tak jest, ale w ogólnym rozrachunku więcej wypada na nie niż na tak. I to nie jest tak, że ja nigdy nie umiałam być szczęśliwa, zawsze miałam jakiś powód do narzekań i nigdy to, co miałam mi nie wystarczało. Wprost przeciwnie, dobrze pamiętam, kiedy czułam się szczęśliwa i doceniałam każdy taki dzień, wręcz miałam uczucie unoszenia się nieco ponad ziemią z tego szczęścia, które rozsadzało moje wnętrze. Ale od jakiegoś czasu nie doznaję nawet takich chwil. Po prostu nie. Owszem cieszę się drobiazgami, ale nie jest to radość taka, by mnie faktycznie poruszała, bardziej coś na kształt krótkiego dreszczyku i koniec, zanika, pozostaje głucha cisza.
"Złe chwile są potrzebne, choćby po to, by docenić szczęście, gdy wróci. Jeśli wróci..."
Hanna Kowalewska "Góra śpiących węży"

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz